Alkohol podczas odchudzania

Artykul dodany: Wrzesień 12, 2014

Alkohol to nic złego – oczywiście jeżeli potrafimy zachować umiar, a do tego nie pijemy tuż przed wyjściem do pracy bądź długotrwałą jazdą za kółkiem. Cieszy, że w Polsce spada spożycie wódki, pijemy za to więcej wina, whisky czy cydru, ponieważ to pokazuje, iż jesteśmy coraz bardziej cywilizowanym społeczeństwem. Oczywiście nie ma nic złego w wódce, ale nie oszukujmy się: kieliszek wina do kolacji to coś innego, aniżeli kieliszek wódki. No dobrze, alkohol nie jest największym złem na świecie, o tym już wiemy. Jednakże zastanówmy się co zrobić z alkoholem jeśli jesteśmy w trakcie odchudzania. Pamiętajmy o tym, że alkohol to kalorie i nic więcej – czyli nie zawiera żadnych witamin oraz substancji odżywczych. A co za tym idzie, nie może w żadnym razie zastępować nam zdrowego posiłku. Poza tym, zazwyczaj lubimy coś sobie zjeść i wypić do alkoholu – cola, słodycze, tłuste mięso czy jakieś orzeszki. To wszystko jest kaloryczne, a więc pod tymi względami alkohol jest naszym wielkim wrogiem. Pamiętajmy również o tym, że alkohol alkoholowi nierówny. Są mniej i bardziej tuczące trunki. Czyli jeżeli już naprawdę musimy wypić alkohol, to najzwyczajniej w świecie wybierzmy taki, który najmniej tuczy.

Alkohol podczas odchudzania

Alkohol podczas odchudzaniaPiwo – czyli najpopularniejszy napój alkoholowy w Polsce. Sklepowe półki aż uginają się pod puszkami i butelkami z piwem. Bardzo lubimy narzekać na jakość polskiego browarnictwa, ale generalnie tak czy siak sięgamy całkiem często po orzeźwiające piwko. Cóż, problem z piwem jest taki, że niestety jest to najbardziej tuczący alkohol. 2-3 piwa to standard dla miłośnika piwa. Zresztą nie trzeba nawet nim być, aby pójść do baru ze znajomymi i niejako wlać w siebie nawet 1000 kalorii. Po piwie wzmaga człowieka bardzo duży apetyt, a więc trzeba mieć bardzo silną wolę, aby nie dać głodowi za wygraną. Czyli generalnie można co jakiś czas wypić piwo, ale jednak wypadałoby zachować umiar – w ilości, ale również przegryzkach do niego.

Wódka – jest tucząca, ale jeżeli nie jesteśmy ludźmi, którzy potrafią wlać w siebie ponadprzeciętne ilości owego trunku to raczej nie powinniśmy obawiać się o kalorie. Co innego kieliszek wódki zagryzany golonką i popijany colą. Wtedy taka bomba kaloryczna jest już naprawdę spora. Popijać wódkę można zwykłą wodą, wtedy jest o wiele zdrowiej.

Wino – generalnie Włosi i Francuzi są szczupli, a przecież to w tych wspaniałych krajach spożywa się ogromne ilości wina. Kieliszek wina dziennie jeszcze nikogo nie zabił, co innego butelka dziennie, która już z całą pewnością nie jest czymś wskazanym.

Krótko podsumowując: jeżeli naprawdę na poważnie bierzemy swoje odchudzanie, na pewno nie powinniśmy pić w domu czegoś więcej, aniżeli butelki zimnego piwa bądź kieliszka wina. Jeśli pójdziemy na imprezę do znajomych, klubu, możemy sobie bardziej pofolgować, ale też w granicach rozsądku. W końcu jesteśmy na diecie i nie możemy przesadzać z kaloriami.

5.00 avg. rating (95% score) - 1 vote

Aby dodac komentarz musisz byc zalogowany Zaloguj sie